Adam Shade siedział w samochodzie i obserwował demona, który siedział na gzymsie. To był jeden z tych mniej zaawnsowanych, nie umiał przyjmować ludzkiej formy więc udawał gargulca. Chłopak poradziłby sobie z nim w kilka sekund ale potrzebował zabawy... i może małej szklaneczki whisky.
Nagle potwór poruszył się. Ulicą przechodziła właśnie atrakcyjna, młoda blondynka ewidentnie wracająca z jakiejś grubej imprezy. Zataczała się i głośno śpiewała jakąś pijacką piosenkę. O tej godzinie nie powinno tu być nikogo ale... no cóż, to miejsce rządzi się swoimi własnymi prawami. Na obliczu demona wykwitł obrzydliwy, wygłodniały uśmiech. Zamachał skórzastymi skrzydłami i wylądował tuż przed blondynką, która zaczęła wrzeszczeć ze strachu.
Chłopak szybko chwycił rewolwer z siedzenia pasażera i wybiegł z samochodu. Idąc w stronę groteskowej kreatury strzelił w niebo aby przykuć jej uwagę. Udało się.
- Adam Shade- wychrypiał potwór, odwracając się od swej niedoszłej ofiary.
- Znamy się?- zapytał zdziwiony nastolatek. Kątem oka zauważył, że dziewczyna schowała się za śmietnikiem.
- Oooo tak... jesteś znany wśród Dzieci Hekate... zabiłeś wielu z nas.
- Hmm... fajnie. Miło być rozpoznawalnym. Nawet jeśli tylko przez takie obleśne, obrzydliwe maszkary i kreatury jak twój rodzaj...- nie skończył gdyż potwór ryknął wściekle i rzucił się w jego stronę. O to mu właśnie chodziło. Uśmiechnął się i strzelił mu w stopę. stwór ryknął i upadł. Adam podszedł do niego powolnym krokiem nucąc pod nosem "Run devil run"- Kesh'y. Ulubiony kawałek jego siostry.
- Ostatnie słowa?- zapytał patrząc na niego z kamiennym wyrazem twarzy.
- To jeszcze nie koniec...- zaczął demon- Spełnia się przepowiednia... Nadchodzi ten... co nie zna litości... nie zna zbawienia... Prawowity władca zasiądzie na tronie... nikt nie przeżyje... WSZYSCY UMRZECIE!!!-|Strzały rozniosły się echem po ulicy. Potwór nie żył. Adamowi nie spodobało się to co powiedział... trzeba będzie porozmawiać o tym z wujem. Ale najpierw musi się zająć tą wrzeszczącą śmiertelniczką...
Noc nadchodzi
niedziela, 20 września 2015
niedziela, 6 września 2015
Witajcie!
Jestem Kat i zamierzam wam opowiedzieć pewną historię... Od razu uprzedzam że nie jest to coś dla małych dzieci. Dużo wulgaryzmów, nieodpowiednich zachowań, seksu, podtekstów i innych "lekko" pojebanych rzeczy. Ale nie myślcie sobie... nie jest to tu od tak sobie. To historia o ludziach i ich przeżyciach. No, z lekką domieszką magii ;-*
Katherine King, Natalie Jackobson i Nickolas McKayn przeprowadzają się do Nowego Jorku aby tu, uczyć się na znanym uniwersytecie. Lecz niestety nie jest im to przeznaczone... na tydzień przed początkiem roku zmieni się całe ich życie. Wpadną w wir demonów, potworów i magii... a wszystko za sprawą Adama Shade'a....
Katherine King, Natalie Jackobson i Nickolas McKayn przeprowadzają się do Nowego Jorku aby tu, uczyć się na znanym uniwersytecie. Lecz niestety nie jest im to przeznaczone... na tydzień przed początkiem roku zmieni się całe ich życie. Wpadną w wir demonów, potworów i magii... a wszystko za sprawą Adama Shade'a....
Subskrybuj:
Posty (Atom)